Wpisy oznaczone tagiem lokatorzy

Na ile potrzebne nam nowe mieszkania

23Mieszkań przybywa, ale czy rzeczywiście są potrzebne? A może nowe inwestycje dałoby się zastąpić remontem starych kamienic? Polacy nie mają z reguły za dużo pieniędzy na zakup nowych mieszkań, kraj wyludnia się, ludzie jeżdżą szukać lepszych warunków życia za granicą, a inwestycji deweloperskich ciągle przybywa. Jednak rozglądając się dookoła widzimy, że domy w dużych jak i mniejszych miastach pustoszeją. Wielu młodych ludzi nawet po założeniu własnej rodziny woli zostać z rodzicami, bo nie stać ich na zakup mieszkania a spore bezrobocie często uniemożliwia zaciągnięcie kredytu mieszkaniowego. Co bardziej przedsiębiorcze osoby wyjeżdżają za granicę i tam kupują mieszkanie czy dom, ewentualnie kupują w Polsce ziemię albo domek jednorodzinny. Mało jest osób, które mogą pozwolić sobie na nowe mieszkanie w blokach czy segmencie. Czy w takich okolicznościach ciągłe wznoszenie nowych budynków mieszkalnych ma jakikolwiek sens? Mimo wszystkich tych zastrzeżeń trzeba przyznać, że wiele z tych nowych mieszkań zyskuje nowych lokatorów. Więc jak widać zawsze znajdzie się ktoś, kogo na to stać – zwłaszcza w miastach, w których bezrobocie aż tak bardzo nie dokucza. Przeraża jednak fakt, że jednocześnie w większości miast z każdym rokiem wzrasta liczba pustostanów. W środku miasta nawet mieszkania, które można by odnowić, albo przerobić na biura, straszą wybitymi szybami, brudnymi ścianami i sypiącą się elewacją. Być może wina stoi po stronie prawa? Budynki, które są w rękach osób nieodpowiedzialnych właścicieli skazane są na popadanie w ruinę. Nikt nie jest w stanie odebrać im praw do tych budowli. Co najwyżej właścicieli czeka sąd i obciążenie kosztami (zwykle już rozbiórki, bo na remont za późno), ale przecież można temu zapobiec. Rzecz jasna są i tacy, którzy sami sprzedają kamienice zanim będą zmuszeni zapłacić za jej rozbiórkę. Jednak bywają sytuacje, że tak na prawdę nie wiadomo gdzie jest właściciel, a sprawa sądowa wlecze się latami – efekt? Oczywiście zapadnięcie się budynku, zanim sąd ustali, kto ma do niego prawo. Część budynków, zwłaszcza te, które znalazły się w rękach miasta lub spółdzielni, została wyremontowana i przemieniona na luksusowe mieszkania. Przykładem mogą być łódzkie dawne fabryki, które zostały odrestaurowane i zrobiono z nich luksusowe apartamentowce. Jednak to tylko kropla w morzu. Rodzą się i są realizowane ciągle nowe inwestycje. Powstaje osiedle za osiedlem – wszystkie piękne i zielony. Niestety nie zawsze znajdują się kandydaci do zapełnienia wszystkich nowo powstających mieszkań. Dlatego pustostany zaczynają coraz częściej pojawiać się nie tylko w starym, ale też w nowym budownictwie. Czy nie jest to trochę ryzykowne z punktu widzenia deweloperów? Widocznie nie, skoro większość z nich rozpoczyna kolejne inwestycje. Może jednak nie ma na co narzekać. Może nasz krajobraz architektoniczny musi się zmienić. Kiedyś wznoszono wieżowce z wielkiej płyty, dziś powstają zielone osiedla i słoneczne domy, wyposażone w oszczędne instalacje. Po prostu stare budynki padną albo zostaną zburzone. Szkoda tylko, że często padają zabytkowe kamienice, podczas kiedy ohydne, ale zadbane i zamieszkane wieżowce mają się doskonale. Możliwe również, że zmieni się sytuacja finansowa. Polacy wrócą wreszcie z zagranicy i zaczną się urządzać inwestując w rynek mieszkaniowy.

  • O stronie

    budownictwie Czy baterie słoneczne mogą być realnym źródłem energii dla domu? A może przydadzą się jako źródło alternatywne. Bateria słoneczna stała się współcześnie symbolem ekologicznego źródła energii. Od wielu lat głosi się jej świetlaną (nomen omen) przyszłość. Jak na razie baterie tego typu ciągle są kosztowne, a ich efektywność nie tak duża jak moglibyśmy oczekiwać. Przede wszystkim czerpanie energii z promieni słonecznych jest zależne od pory dnia, a także od stopnia zachmurzenia. Zaś uzyskanie takiego zapasu energii, który pozwoliłby na swobodne jej użytkowanie, gdy akurat brak promieni słonecznych, nie jest jeszcze możliwe. Dlatego baterie słoneczne traktuje się raczej jako alternatywne źródło energii dla domu zasilanego poza tym w inny sposób. Dobrym zamiennikiem baterii słonecznych – jeżeli chcemy być bardzo ekologiczni – jest wiatrak, wytwarzający energię dzięki poruszaniu przez wiatr. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że w pochmurne dni, gdy promieniowanie słoneczne jest minimalne, zrywa się większy wiatr. Impas energetyczny występuje jednak w bezwietrzną noc, chyba, że nasze ekologiczne źródła energii będą dodatkowo posiadały połączenie w silnymi akumulatorami. To wszystko jest rzecz jasna teoria. A jaka jest praktyka? Baterie słoneczne mają zastosowanie w kosmonautyce, bo tu urządzenie może poruszać się tak, by zawsze odbierać promieniowanie ze słońca. Na ziemi najlepiej stosować je w klimacie równikowym i podzwrotnikowym. Reklama: działki babice maty grzejne dom opole deski podłogowe projekty domów Kolektory Słoneczne

  • Kategorie

  • Budowanie

    Tutaj promieniowanie jest o wiele silniejsze, a pochmurne dni niemal nie występują. Oczywiście wszystkie sceptyczne uwagi wymienione powyżej nie oznaczają, że zasilanie domu bateriami słonecznymi, także w naszym klimacie, nie jest możliwe. Coraz więcej firm budowlanych daje swoim klientom taką możliwość. Najlepszym przykładem, że baterii słonecznych można korzystać na naszej szerokości geograficznej są Niemcy, którzy są krajem najczęściej wykorzystującym to źródło energii. Jeśli chodzi o Polskę, wielu mieszkańców naszego kraju nie ma jeszcze świadomości korzyści, jakie mogą płynąć z używania baterii na energię słoneczną. Wielu też nie ma pieniędzy. A jednak można uzyskać dofinansowanie do takiej instalacji ze środków państwowych. Dzięki temu i u nas coraz częściej pojawiają się „futurystyczne” konstrukcje na dachach. Na polskim rynku dostępne są zarówno wielkie baterie dachowe, jak i małe bateryjki, które samodzielnie można zamieścić na jakimkolwiek podwyższeniu np. na słupie. Położenie dużej baterii słonecznej na dachu wymaga wykonania wcześniej odpowiedniego planu, ponieważ dach musi mieć właściwe nachylenie i odpowiednie ustawienie względem stron świata. Zdecydowanie efektywniej działają takie baterie na domach ustawionych wysoko (np. na wzgórzu) oraz nie ocienionych przez wysokie drzewa czy inne, wyższe zabudowania. Być może w przyszłości taki sposób wykorzystania energii wejdzie także na szerszą skalę do polskich miast. Dzięki temu, po zwróceniu się pierwszych inwestycji będziemy mogli bardzo dużo zaoszczędzić na energii, w szczególności cieplnej. Na razie jednak zbyt mała świadomość społeczna, brak środków na inwestycje, a czasem naciski ze strony różnego rodzaju lobby sprawiają, że w najbliższym czasie nie powinniśmy się raczej spodziewać narodzin ekologicznych osiedli przyszłości. Pozostaje więc promowanie alternatywnych źródeł energii w domach prywatnych.