Buduj sam
Czy samodzielnie można zbudować sobie dom? Zależy jaki, gdzie i kto tak na prawdę go buduje. Oczywiście nieraz słyszymy, czytamy czy widzimy program o kimś, kto wybudował dom o własnych siłach z pomocą przyjaciół. Jest jednak wielka różnica między budową wykonywaną przez osobę doświadczoną, która albo ma za sobą studia z architektury albo przynajmniej kurs z budownictwa i jakąś praktykę na budowie, a człowiekiem, który przystępuje do takiego zadania zupełnie „zielony”. Mimo wszystko trzeba stwierdzić, że po odpowiednim przestudiowaniu tematu i korzystając z pomocy fachowców, nawet człowiek nie znający się na budownictwie i architekturze może poradzić sobie z wybudowaniem domu. Tutaj oczywiście należałoby zadać pytanie podstawowe – jakiego rodzaju dom chcemy wybudować. Niewielką drewnianą czy glinianą chatkę do wypadów na weekendy na łono natury, czy może całoroczny dom mieszkalny ze wszystkimi wygodami. Z pewnością to pierwsze zadanie jest łatwiejsze. Kurs budowania z gliny i słomy można przejść za pół darmo, przy budowie drewnianego domku wystarczy znajomość zasad obróbki drewna i podstawowych reguł techniki budowania. Wiele można się nauczyć z książek i Internetu. Dobrze zatrudnić do pomocy przynajmniej jedną osobę, która zna się na rzeczy, a jeszcze lepiej ekipę, która na codzień zajmuje się remontami i budownictwem. Najtrudniej jest, gdy chce się zaoszczędzić na ludziach. Zatrudnia się znajomych lub sąsiadów do budowania za grosze. Jeżeli osoba kierująca budową sama nie ma wielkiego doświadczenia ani wiedzy, całe przedsięwzięcie może się niedobrze skończyć. O czym należy wiedzieć i pamiętać przystępując do samodzielnej budowy domu? Po pierwsze trzeba zapoznać się z przepisami BHP dotyczącymi obszaru budowy. Nie możemy zupełnie ignorować tych reguł, nie tylko dlatego, że byłoby to niezgodne z prawem i narażało nas na koszta, ale także dlatego, by mieć gwarancję bezpieczeństwa pracy. Zanim zabierzemy się za budowę konieczne jest sporządzenie projektu domu ze wszystkimi wymiarami. Plan będzie potrzebny już przy budowie fundamentów. Wykonując fundamenty musimy z kolei pamiętać o przeprowadzeniu instalacji wodnej i elektrycznej – ewentualnie gazowej. Wybór materiału, z którego będziemy stawiać ściany powinien być dokonany już wcześniej. Przy stawianiu ścian pomocne będą elementy wyznaczające pion na narożnikach domu. Jeśli budujemy z całościowych płyt praca nie powinna trwać zbyt długo. Jeśli natomiast postanowiliśmy wznieść dom z cegieł trzeba się przygotować na kilka tygodni pracy co najmniej. Od konstrukcji ścian zależy jaki dach będziemy mogli wznieść. Domy budowane amatorsko są z reguły dość proste w konstrukcji. Jeśli chcemy zbudować coś bardziej skomplikowanego – tarasy, więcej elementów wystających np. loggie, wykusze itp. najlepiej skonsultować się ze specjalistą, żeby ocenił czy planowana przez nas konstrukcja podstawowa uniesie takie dodatki. Najmniej kłopotu powinno być z wykończeniem. Przy odpowiedniej lekturze i konsultacji np. w sklepie z materiałami budowlanymi, powinniśmy bez problemu dobrać samodzielnie właściwy rodzaj tynków, farb itp. Osobom, które nigdy nie budowały proponuje się rozpoczęcie przygody z tą dziedziną życia od wzniesienia niewielkiego domku letniskowego. Ewentualne błędy w konstrukcji czy innego rodzaju niedociągnięcia nie będą wtedy tak rażące, jak w przypadku domu całorocznego.
Okna to najważniejszy element każdego domu. W sklepach dostępne są najczęściej te o standardowych wymiarach, jednak czasami marzymy o czymś bardziej fantazyjnym w naszym domu. Przeciętne okna plastikowe kosztują niewiele (jak na gotowy element domu), mają standardowe wymiary – najczęściej dostosowane do tych stosowanych w blokach – oraz są łatwe w montażu. Z reguły jednak okna takie nie są zbyt ładne. Może w wieżowcu spełniają swoją rolę i nie widać aż tak bardzo ich szpetoty, ale wstawione w zabytkowej kamienicy czy domku jednorodzinnym mogą wzbudzać niesmak. Dlatego osoby budujące własny, wymarzony dom wolą zaoszczędzić na czym innym, a kupić porządne, ładne okna. Najpopularniejszym rozwiązaniem jest kupienie okien w drewnianych ramach – w skrócie nazywanych drewnianymi. Okno takie, zwłaszcza gdy zostawi się naturalny kolor drewna pociągnięty tylko bezbarwnym lakierem, nadaje domostwu specyficzny klimat. Dobrze zakonserwowane drewno jest też o wiele trwalsze niż stosowane zamiennie części PCV. Te ostatni bowiem wykazują pewne właściwości plastyczne, co po dłuższym użytkowaniu owocuje wypaczeniem zawiasów czy ościeżnicy, a co za tym idzie powstają szpary, przez które z domu ucieka ciepło, nie mówiąc już o wietrze i wilgoci, które bez naszej woli dostają się do środka. Na tym jednak nie kończy się sprawa nietypowych okien. Bywa tak, że chcemy mieć w domu rozetę, albo okno strychowe w formie pionowej – jak to budowano dawniej na poddaszach dworków i kamienic. Wówczas nierzadko trzeba zamówić okno w firmie czy u indywidualnego wykonawcy pod wymiar. Kosztuje to rzecz jasna o wiele drożej. Do tej ceny dochodzi koszt montażu, który też z reguły jest droższy. Chodzi wszak o wmontowanie okna o nietypowym kształcie. Szczególnie ciężkie i pracochłonne jest to w przypadku montażu okien w spadzistym dachu. O ile nowoczesne okna dachowe mocuje się dość prosto i przy odpowiednim przygotowaniu właściciel domu może to zrobić samodzielnie, o tyle wybudowanie okna położonego pionowo w pochyłym dachu wymaga dodatkowej konstrukcji podtrzymującej. Tym bardziej, że okienko takie można doskonale wykorzystać jeżeli będzie miało odpowiednio szeroki parapet. Pamiętajmy też, że wykończenie takiego okna od strony zewnętrznej wymaga precyzyjnego obłożenia dachówką, co wiąże się z kolejną trudną, a przez to wysokopłatną pracą. Nietypowe okna montuje się też w starym budownictwie. Niektóre dworki, a już z pewnością dwory, wymagają montażu wielkich okien, o wysokości do dwóch metrów. Z reguły też, jeżeli chce się zachować dotychczasowy wygląd budynku są to okna złożone z drobnych szyb osadzonych w wielodziałowych ramach, z luftem zamontowanym najczęściej u góry takiego okna. Chociaż nowoczesne rozwiązania techniczne uczyniły tę konstrukcję zbędną w niektórych przypadkach odtworzenie jej jest nie tylko „fanaberią” właściciela domu, ale koniecznością, ponieważ w zabytku nie można wprowadzać zbyt dużych zmian. Okna takie wykonuje się na zamówienie. Jest to oczywiście bardzo kosztowne przedsięwzięcie. Zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę, że odnawiany dwór ma dwie kondygnacje i co najmniej kilka pokoi na każdej. Również montaż takich okien jest drogi. Są one ciężkie i duże, wymagają nieraz większej niż standardowo ekipy montażowej. Jednak wydatek i trud twórców z pewnością się opłacą, kiedy spojrzymy na elewację budynku i zamiast plastikowego chłamu zobaczymy okna z prawdziwego zdarzenia. Jeśli mamy więc pieniądze warto część z nich poświęcić na zamontowanie z naszym domu ładnych, oryginalnych okien.
Trawa na dachu? To nie obraz zaniedbanej strzechy, to najnowocześniejsze trendy ekologicznego budownictwa. Nasza cywilizacja urbanizuje się coraz bardziej. Większość mieszkańców cywilizowanych krajów mieszka lub przynajmniej pracuje na codzień w miastach. Coraz bardziej oddalamy się od przyrody i być może dlatego coraz chętniej szukamy jej zastępstwa albo namiastki w miejskim krajobrazie. Jedną z propozycji, która z pewnością przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom przyrody są zielone dachy albo ekologiczne dachy – jak można je nazywać. Są to takiego rodzaju zwieńczenia domów na których zamiast papy, blaszanych płyt czy nawet dachówki zasiewa się trawę. Rzecz jasna wymaga to specjalnej konstrukcji, bo dach przysypany ziemią i dodatkowo chłonący wilgoć jest bardzo ciężki. Ale opłaca się. Dom z góry wygląda jak niewielka łąka. Instalowanie tego typu dachów praktykuje się zarówno w dużych ośrodkach miejskich, jak i w małych miasteczkach. Warunkiem jest płaska konstrukcja dachu – od 2 do 20% nachylenia. Zielone dachy, porośnięte roślinnością to tak na prawdę żadna nowość. W krajach Bliskiego Wschodu i nad Morzem Śródziemnym znano je już w starożytności. W epoce nowożytnej były stosowane jako ochrona przed zimnem (w Skandynawii) oraz przed pożarami (w Niemczech). W latach 20-tych XX wieku architekt francuski La Corbusier, wprowadził zielone dachy do krajobrazu miejskiego. Chociaż na świecie metoda jest znana prawie od stu lat, nie znalazła sobie jeszcze zbyt wielu zwolenników w Polsce. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest na pewno mniejsza zamożność polskich inwestorów, ale też uprzedzenia co do takiego rodzaju dachów. Kojarzą się nam one z wilgocią, pleśnią i dodatkowym obciążeniem budynku, które może powodować osiadanie konstrukcji. Jednak to wszystko nie jest prawdę. Zielone dachy to niemłody już i sprawdzony sposób na uatrakcyjnienie oraz ponowne zazielenienie przestrzeni miejskiej. Wybudowanie dachu porośniętego trawą czy innego rodzaju roślinnością wiąże się z dodatkowym wydatkiem. Trzeba położyć kilka warstw chroniących podstawową powierzchnię dachu przed wilgocią oraz trzymających ciężką konstrukcję. Konieczne jest też zainstalowanie odpowiednich odpływów dachowych odprowadzających nadmiar wilgoci. Sam szczyt pokrywa się cienką warstwą ziemi lub substancji o podobnych właściwościach i zasiewa na nim roślinność. Chociaż wydatek może być duży – zwłaszcza przy większej powierzchni dachu, to korzyści są z pewnością niepomiernie większe. Przede wszystkim dach nadal spełnia te funkcje, jakie spełniał kiedyś – stanowi dodatkową warstwę chroniącą dom przed wychłodzeniem zimą i zbytnim nagrzaniem latem. Poza tym z pewnością jest jakąś dodatkową ochroną przez pożarem. W krajobrazie miejskim spełnia niezwykle istotną rolę, jako dodatkowa przestrzeń zielona. Zapewnia dotlenienie miejskiego powietrza, pochłania część zanieczyszczeń i zmniejsza efekt „miejskiej wyspy ciepła”. Dla mieszkańców jest też świetnym dodatkowym izolatorem od hałasu. Oczywiście ogrody na dachach spełniają też rolę najbardziej oczywistą – rekreacyjną. Jeżeli ktoś nie ma czasu, by wyjechać poza miasto, może udać się na kilka godzin na taki dach, pooddychać dobrze dotlenionym powietrzem i ukoić myśli spoglądając na otaczającą zieleń.