Dom na każdą kieszeń
Budowa domu wcale nie musi kosztować majątek. Przekonajmy się na ile może być tanie wybudowanie takiego nowego domostwa. Zabierając się za budowę domu powinniśmy na samym początku zrobić kosztorys. To bardzo nam pomoże zorientować się w cenach i ewentualnie poczynić pewne oszczędności. Z pewnością jedną rzeczą, z której w wielu przypadkach można zrezygnować jest praca ekipy budowlanej. Wiele czynności, które wykonują z reguły fachowcy można wykonać samemu – oczywiście po pewnym przygotowaniu – przynajmniej teoretycznym. Najlepiej zaś żeby osoby, które będą pracowały amatorsko przy budowie miały za sobą kurs albo doświadczenie praktyczne. Nie jest to wymóg aż tak trudny, a z pewnością wyniesie nas w sumie mniej niż robocizna. Najlepszym rozwiązaniem jest oczywiście zdobywanie wiedzy praktycznej, czyli praca na innych budowach. Może ona nie tylko być wstępem do naszej pracy, ale źródłem dodatkowego dochodu. Czyli przy odrobinie szczęścia i poświęconego czasu możemy się czegoś nauczyć i jeszcze sobie dorobić. Dodatkowo warto zastanowić się nad materiałami. Często nie mając pojęcia o cenach danego materiału kupujemy ten droższy. Z reguły osoby niedoświadczone w sprawach budownictwa zaopatrują się prawie w całości w dużych magazynach z materiałami budowlanymi. Dlatego bardzo przepłacają za materiały, które można by kupić o wiele taniej. Warto dowiedzieć się, czy ktoś nie sprzedaje za pół ceny, albo nie oddaje za darmo tego, co potrzebujemy (dachówki, pustaków, cementu, a może gliny). Rzecz jasna chodzi tutaj o materiały pochodzące z remontu lub rozbiórki, a nadające się jeszcze do wtórnego wykorzystania. Jeśli mowa o materiałach, to trzeba też pamiętać o tym, żeby tam, gdzie to możliwe zmienić rodzaj budulca. Istnieją materiały bardzo tanie, które można dostać wszędzie i takie, za które zawsze będziemy musieli zapłacić dużo. Do tanich należą glina, słoma, pustak, cement, do drogich np. cegła. W większości przypadków tańsze jest też samodzielne dorabianie cegieł czy pustaków. Jeśli chcemy budować z drewna, najlepiej dogadać się z właścicielem najbliższego tartaku. Wtedy będziemy mieli możliwość zakupienia drzewa po cenach hurtowych. Może też od czasu do czasu dostaniemy wióry czy inne odpady za darmo, co także może nam się przydać przy budowaniu naszego domu. Największym mankamentem samodzielnego wznoszenia budynku i oszczędzania na wszystkim jest to, że trzeba się stać ekspertem od wszystkiego. Dlatego bardzo dobrze jest zainwestować trochę w kilka podręczników i czasopism z zakresu budownictwa. Wiele darmowych porad otrzymamy na różnych stronach internetowych. Tematyczne fora mogą się okazać wręcz kopalnią nieocenionej wiedzy. Można też dla bezpieczeństwa zatrudnić przy naszej budowie przynajmniej jednego fachowca. Wyniesie to nas o wiele taniej niż płacenie całej ekipie, a w razie czego będziemy mogli poprosić o profesjonalną poradę. Oczywiście na tym jednym fachowcu już nie oszczędzamy. Jeżeli ktoś na prawdę dobry pomaga nam wznieść dom, to lepiej zapłacić mu dobrze za jego porady i wiedzieć, że chętnie zawsze będzie nam służył pomocą. Na takich oszczędnościach można zyskać na prawdę wiele. Budowa, w porównaniu z całkowicie zleconą jakiejś firmie, będzie kosztowała do kilkudziesięciu tysięcy złotych mniej. Nadzorując ją samodzielnie, jeśli na prawdę się przyłożymy, unikniemy dodatkowo fuszerki, oszustwa i wielu pomyłek.
Zakupując ziemię pod dom uważamy często za oczywisty fakt, że będziemy na niej budować dom od podstaw. Jednak jeśli przejrzymy ofertę w branży nieruchomości znajdziemy ogłoszenia dotyczące zakupienia i przeniesienia istniejącego już domu. Przenoszenie starych domów na nową działkę nie jest zbyt popularne z kilku powodów. Po pierwsze prawie każdy, kto zakupił sobie ziemię pod budowę domu ma już jakiś plan w głowie, który chciałby zrealizować. Po drugie często chcemy wprowadzać w życie nowoczesne rozwiązania i stosować nowoczesne materiały. Trzeci ważny powód ignorowania tego typu propozycji jest po prostu niedoinformowanie. Ogłoszenia typu „sprzedam dom do przeniesienia” giną wśród tysiąca innych propozycji zakupu nieruchomości i natrafiają na nie najczęściej osoby nie posiadające ziemi, a szukające już gotowego lokum. Należałoby więc zastanowić się jakie są wady i zalety takiego rozwiązania. Czy bardziej opłaca się kupić dom i po prostu go przetransportować czy może wybudować nowy. Oczywiście przypadek, w którym właściciel ziemi ma od razu gotowy plan w głowie i koniecznie chce go zrealizować odpada. Osoby, które mogą się zainteresować tego typu rozwiązaniem to wielbiciele staroci, pragnący mieć dom „z duszą”, wyposażony już w jakiś bagaż historyczny. Z pewnością domy takie w sposób naturalny mają pewne cechy dawnej architektury, których nie powtarza się zazwyczaj w nowym budownictwie. Inna zaleta takiego domu to cena. Sam domek kosztuje nierzadko 20-30 tysięcy zł, czyli można go kupić praktycznie za bezcen. Jeżeli dodatkowo jest to budowla z drewnianych bali bardzo łatwo będzie ją rozmontować, a transport nie wyniesie nas tak drogo. Rzecz jasna dochodzi do tego jeszcze złożenie i odnowienie. W sumie jednak całość jest z reguły tańsza niż budowa nowego domu. Jeśli chodzi o wady to na pewno trzeba wymienić wiekowość konstrukcji, która nie tylko może być nadgniła, zagrzybiała i trzeba będzie dopłacać, żeby ją częściowo wymienić, ale też nie obejmuje najnowszych rozwiązań architektonicznych, które zostały opracowane przez specjalistów po to, by domy były trwałe i ekonomiczne zarazem. Poważną wadą jest zagrożenie uszkodzeniem konstrukcji podczas transportu, zwłaszcza gdy wieziemy dom przez pół kraju albo jeszcze dalej. Teraz kilka słów na temat samego zabiegu przenoszenia domu. Zakupując taki budynek musimy od razu mieć załatwioną ekipę, która przewiezie go na naszą działkę. Z reguły sprzedawca oczekuje, że przewóz nastąpi szybko i sprawnie, chyba, że jest w stanie za dopłatą sam załatwić transport, ale to odosobnione przypadki. Warto mieć już wówczas przygotowane fundamenty. Po dowiezieniu części na miejsce najlepiej jak najszybciej zabrać się za składanie konstrukcji, żeby poszczególne elementy nie uległy zniszczeniu. Jeśli nie było możliwości przygotowania wcześniej fundamentów pod dom, albo warunki pogodowe nie pozwalają na pracę przy jego rekonstrukcji musimy odpowiednio zabezpieczyć całość. Jednak najlepiej unikać takich sytuacji. Co do samej rekonstrukcji budynku powinni się tym zająć fachowcy. Jeżeli nie stać nas na całą ekipę możemy załatwić przynajmniej jedną osobę z odpowiednim doświadczeniem i wykształceniem, która zajmie się nadzorowaniem całości. Rekonstrukcja może trwać od kilku dni do jednego, dwóch miesięcy – wszystko zależy od tego jakiego rodzaju i jakiej wielkości jest to budynek. Pewne typy konstrukcji, zwłaszcza drewnianych, doskonale nadają się do szybkiego składania. Gorzej, jeżeli mamy do czynienia z konstrukcją np. z pustaków. Mimo wszystko nawet najdłuższa rekonstrukcja z remontem włącznie trwa krócej niż najszybsza budowa domu.
Po postawieniu ścian musimy jeszcze nałożyć tynk zewnętrzny i wewnętrzny – oto przegląd różnego rodzaju tynków, jakie są dostępne na polskim rynku budowlanym. Na początek przypomnijmy jaką rolę spełnia tynkowanie. Ściana, czy jest ona wzniesiona z bali drewnianych, gotowych elementów, cegieł czy pustaków, potrzebuje ochrony przed działaniem warunków atmosferycznych. Dlatego w większości budowli stosuje się tynki różnego rodzaju, które pełnią tę właśnie ochronną funkcję. Dodatkowo mogą one nadać estetycznego wyglądu ścianom, chronić przed grzybem i pleśnią oraz zapewniać domostwu dodatkową warstwę zatrzymującą temperaturę. Jeśli wznosimy elegancki budynek, z ładną elewacją – tynk będzie właściwie niezbędny. To wizytówka takiego domu, stanowi o tym, że postrzegamy go jako elegancki i rzeczywiście wykończony. Wewnątrz budynku także kładzie się tynk, który nie tylko chroni gołą ścianę, ale ułatwia nałożenie farby. Zajmijmy się teraz przez chwilę charakterystyką tynków zewnętrznych i wewnętrznych. Tynki zewnętrzne, używane do pokrywania ścian budynków od zewnątrz. Wykonywane są z substancji wodoodpornych. Mogą to być tynki cementowe, mało paroprzepuszczalne, które stosuje się na cokół, ale już nie na całą ścianę. Ściany od zewnątrz pokrywa się z reguły tynkami cementowo-gipsowymi. Pozwalają one domowi „oddychać”. W przypadku budynków ocieplanych stosuje się tynki o wysokiej paroprzepuszczalności – np. mineralne. W przypadku ocieplenia wełną mineralną nie można stosować tynków akrylowych. Większa dowolność w doborze tynku panuje w przypadku tych używanych wewnątrz pomieszczeń. Najlepiej spisują się tynki cementowe, których jednak nie należy stosować w pomieszczeniach o dużej wilgotności – jak łazienka czy sanitariaty. W tych miejscach najlepiej zastosować tynk cementowo-wapienny, silikatowy albo płytki czy farbę ceramiczną. Ciekawym, promowanym ostatnio bardzo rozwiązaniem jest tynk gliniany. W sklepach można kupić tynki gliniane w różnych proporcjach z domieszkami innych substancji. Jednak można go też przygotować przez zmieszanie naturalnej gliny z piaskiem. Jest to jedno z najtańszych i najzdrowszych rozwiązań. Wiadomo, że glina pochłania np. parę wodną nie powodując powstawania pleśni i grzyba. Można go więc swobodnie stosować w łazienkach – z wyjątkiem okolic wanny, które możemy wyłożyć płytką ceramiczną. Kładzenie tynku powierza się z reguły osobom kompetentnym, jednak po drobnym przeszkoleniu i niedługiej praktyce (np. przy tynkowaniu ścian w mniej widocznym miejscu, jak piwnica, strych czy pomieszczenia gospodarcze) możemy spokojnie zająć się kładzeniem tynku samodzielnie. Dotyczy to szczególnie tynków wewnętrznych. Są one z reguły dość plastyczne, dobrze trzymają się powierzchni, a warunki pogodowe nie będą nam przeszkadzać – możemy nakładać je o każdej porze dnia i nocy. Jeszcze kilka słów o malowaniu i barwieniu tynku. W przypadku tynku zewnętrznego dużo zależy od tego czy malujemy świeży tynk czy mający już kilka lat. W tym drugim przypadku należy ściany umyć i odgrzybić, a dopiero potem kłaść farbę – akryl na styropian, silikat lub silikon na tynk tradycyjny, cementowo-gipsowy. W przypadku tynków wewnętrznych panuje większa dowolność. Do tradycyjnych gipsowych można stosować praktycznie każdy rodzaj farby ściennej wewnętrznej. Tynk gliniany najlepiej upiększać farbami na bazie wapna lub silikatowymi. Możemy też kłaść na ścianę barwiony tynk co oszczędzi nam pracy w malowaniem, a ściana będzie odciążona i lepiej oddychająca.
Czasami można za niewielkie pieniądze kupić działkę, na której znajdują się solidne zabudowania gospodarcze. Nierzadko można je przerobić na mieszkalne. Działka, na której stoją pomieszczenia gospodarcze może zostać wykorzystana do stworzenia bardzo tanim kosztem domu. Oczywiście wszystko zależy od tego z jakiego rodzaju zabudowaniami mamy do czynienia. Może to być zwykła drewniana stodoła, a taką ciężko będzie przerobić na dom. Zdarza się jednak, że otrzymujemy działkę, na której stała murowana obora z doprowadzonym prądem. Z takiego budynku można już spokojnie zrobić niewielki domek – na przykład letnią daczę. Pierwsze co robimy to sprawdzenie jakie można wprowadzić zmiany, by maksymalnie uzdatnić tę powierzchnie do zamieszkania. Z reguły trzeba jeszcze raz założyć odpowiednio dostosowaną do warunków mieszkaniowych instalację elektryczną, a także doprowadzić wodę oraz ewentualnie przewody gazowe. Następnie trzeba przemyśleć czy będziemy powiększać pomieszczenie – powiedzmy dostawiając przybudówkę. W następnej kolejności powinniśmy skontaktować się z geodetą, który sporządzi plan działki, na który nałożymy plan przyszłego domu. Całość przedstawiamy w urzędzie gminy z wnioskiem o pozwolenie na budowę (jeżeli oczywiście chcemy rozbudować pomieszczenie). Po uzyskaniu pozwolenia bez problemu przystępujemy do prac. Nie jest to takie trudne. W pierwszej kolejności musimy oczyścić ściany i podłoże (często jest to klepisko lub wylewka betonowa) Może być niezbędne odgrzybienie i pozbycie się różnego rodzaju insektów. Następnie zabieramy się za „rozjaśnienie” budynku. Po wymianie okien – zwykle „porządne” murowane komórki czy obory mają najwyżej małe okienko pod sufitem – oraz drzwi, otynkowanie od zewnątrz możemy zrobić sami. Wewnątrz z pewnością będziemy chcieli przeprowadzić instalacje i wybudować ściany, by stworzyć co najmniej dwa pomieszczenia. Jeżeli rozbudowujemy „dom” najlepiej jest zrobić dobudówkę przed zakładaniem instalacji elektrycznej. Wtedy będzie ją łatwiej rozmieścić i dostosować do wszystkich pomieszczeń. Na tym etapie możemy zrobić plan ile gniazdek będziemy potrzebować w każdym pomieszczeniu. Warto zastanowić się jeszcze nad dobudowaniem użytkowego albo mieszkalnego poddasza. To pozwoli wykorzystać nam maksymalnie niewielką ilość przestrzeni jaką mamy do dyspozycji. Oczywiście plany takiego dodatkowego pomieszczenia muszę również trafić do urzędu gminy. Jeżeli chodzi o materiały do budowy to najlepiej korzystać z podobnych albo takich samych jak budulec istniejącego już pomieszczenia. Jeżeli jest to cegła lub kamień ciosany nie powinno być problemu ze zdobyciem dodatkowego budulca. Można też nadbudówkę wykonać z drewna, co będzie interesująco wyglądało i z pewnością wyniesie nas taniej. Warto pomyśleć o ociepleniu budynku, jeśli mamy zamiar korzystać z niego także w zimie (albo jeśli ma on być domem całorocznym). Do ocieplenia niewielkiego domku jaki powstaje z byłego pomieszczenia gospodarczego, najlepiej dodać warstwę na zewnątrz, by nie zmniejszać dodatkowo małej przestrzeni wewnątrz budynku. Rodzaj ocieplenia będzie zależny w dużym stopniu od tego z jakiego materiału został wzniesiony pierwotny budynek. W zasadzie dom z grubego kamienia ciosanego, otynkowany nie będzie potrzebował dodatkowych ociepleń. Natomiast w przypadku jednej warstwy cegieł ocieplenie zdecydowanie się przyda – tym bardziej, że będzie służyć również jako wzmocnienie ściany.